Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

June 19 2018

9240 d215 500
Reposted frompiehus piehus
5255 2b3d 500
Reposted fromLittleJack LittleJack via4777727772 4777727772
9718 e711
Reposted fromsunlight sunlight vianieobecnosc nieobecnosc
8107 40c9 500
Reposted from4777727772 4777727772
7794 df00 500
9641 7ffd 500
Jest takie zdanie, z którym wyjątkowo się utożsamiam: „Jeśli masz mieć byle jakie oparcie, to lepiej oprzeć się o ścianę.” Jeśli z nikim nie jesteś to odpowiadasz tylko za siebie. Jak coś się stanie to się przewrócisz, potłuczesz, ale później wstaniesz i pójdziesz dalej. Jeśli stanie się to samo, kiedy jesteś w związku, to też się przewrócisz, otrzepiesz kolana i pójdziesz dalej. Różnica jest taka, że pozostanie w tobie żal, że to nie tak miało wyglądać. Miało być jak w teście na zaufanie, kiedy zamykasz oczy i bezwładnie się przewracasz, a ktoś ciebie łapie w swoje ramiona. W tym przypadku tych ramion nie ma, tłuczesz się o panele z Castoramy i rozcierając obolałe miejsca myślisz: „Hej! Co to ma być?!”. Najgorsze nie są jednak te siniaki, których mogło nie być. Najgorsze jest marnowanie czasu przy osobie, której nawet nie chciało się nas złapać, bo ważniejsze było coś innego.
— volantification

Brak zdrady jest wtedy, kiedy facet nie zdradza cię, bo nie umie albo nie ma takiej możliwości, bo ma na sobie obrożę i smycz przywiązaną do budy o wielkości 52 metrów kwadratowych na drugim piętrze. Jesteś wtedy z bohaterem „Niewiernych”. Jego ciało należy tylko do ciebie, ale jego głowa jest pełna innych kobiet. Niekoniecznie lepszych. Po prostu tych, które nie są tobą. Z takim facetem możesz chodzić trzymając się za ręce, oglądać filmy w kinie, jeść pizzę i makarony. Tylko, że to wszystko jest podszyte kłamstwem i brakiem wolności. Kobiety tworzą takie relacje, bo to jest łatwiejsze. Możesz wtedy czuć, że masz wszystko pod kontrolą (chociaż nie masz). Możesz oszukiwać się, że jeśli masz przy sobie kogoś, kogo możesz dotknąć i poprosić o nalanie kieliszka wina, to nie jesteś samotna (chociaż pewnie jesteś). Miliony kobiet to robią.

Wierność to coś całkiem innego. To sytuacja, w której ktoś jest przy tobie i nie wtyka części swojego ciała tam gdzie nie powinien, ale nie dlatego, że nie może, ale dlatego, że tak WYBRAŁ. Bo mu z tobą dobrze na przykład. Albo dlatego, że jest przekonany, że ze wszystkich kobiet jakie poznał i jakie może poznać, to ty jesteś najlepsza. Albo dlatego, że ma takie zasady, że jak z kimś jest, to zachowuje się ok.

Wybór. Pięć liter. Proste słowo, a to z niego biorą się zajebiste związki. Tylko tam, to co się dla siebie wzajemnie robi, jest prezentem, a nie wymuszoną daniną, którą się przekazuje „bo tak wypada” i „inni tego oczekują”.

Nie mówię, że to proste. Wymaga to spotkania odpowiednio dojrzałej osoby. Niezbędne jest również bycie odpowiednio dojrzałą osobą, która nie wpada w panikę nie mając za sobą iluzji kontroli. Na koniec, potrzebne jest wrycie się i wsiąknięcie w czyjś mózg, a nie tylko móżdżek znajdujący się znacznie niżej.

— volantification
Drodzy Panowie, z nami - kobietami po przejściach - po prostu już tak jest. Nasza psychika jest wprost przystosowana do stwarzania wyimaginowanych problemów. To coś w rodzaju systemu obronnego organizmu przed emocjonalnym zniszczeniem. Znacznie mniej boimy się spodziewanego, stąd te wszystkie domysły, zmyślone historie i nagła karuzela uczuć. Uwierzcie mi, że naprawdę potraficie to zatrzymać. Nie ma potrzeby byśmy przechodzili przez to razem. Czasem wystarczy nas w takiej chwili przytulić i przypomnieć jak bardzo nas kochacie, a czasem zwykłe buzi w czubek czoła to wszystko trzeba potrzeba.
— Alisa Ana
Reposted fromMsChocolate MsChocolate vianieobecnosc nieobecnosc
Wiesz, ja dla niego chciałam to wszystko zrobić. Chciałam żyć, zbudować dom i założyć rodzinę. Nie zależało mi nigdy na powszechnie rozumianym sukcesie, na prestiżu czy na dobrach materialnych. Nie. Zależało mi na tym żeby mieć swoje miejsce na ziemi. Żeby mieć w sobie pasję. Żeby móc budzić się obok niego, wypić razem kawę i iść na spacer z psem. Bo ludziom się wydaje, że w życiu trzeba osiągać rzeczy wielkie i tylko wtedy to życie ma sens. Otóż nie. W życiu trzeba cieszyć się z rzeczy małych. Być szczęśliwym codziennością. To jest dopiero wielka sprawa. I wielki sukces naszego istnienia.
— Aleksandra Steć
Reposted fromMsChocolate MsChocolate vianieobecnosc nieobecnosc
Czasami trzeba komuś opowiedzieć wszystko. Całe swoje życie. Otworzyć serce i duszę na oścież. Otworzyć umysł. Zrobić przeciąg słów, niech niesie naszą historię. Niech słowa ułożą się w innych dłoniach zupełnie bezpiecznie, opowieścią o tym kim byliśmy, jesteśmy i marzymy aby być. Opowieścią o tym co sp*eprzyliśmy i o tym, co udało nam się osiągnąć. O bzdurach i rzeczach niezwykle ważnych. O tym co złe i o miłości. O wyblakłych nadziejach i bezczelnej pewności, że nadejdzie nasze jutro.
— Aleksandra Steć
2494 e626 500

poetsandwriters:

“Man, sometimes it takes you a long time to sound like yourself.”

—Miles Davis

Robienie pierwszego kroku w ważnym dla nas kierunku przypomina pierwszy krok gdy zbiega się ze stromej góry. Albo się zabijesz albo będzie fajnie.
— Aleksandra Steć
Pozwoliłam sobie uwierzyć, że tylko raz w życiu spotykamy człowieka nam pisanego. Miłość prawdziwą, taką jedyną, po której żadne inne nie mają znaczenia. Uwierzyłam, że tylko jeden człowiek jest nam pisany, a jego strata oznacza życiową przegraną. Wszystko przed nim i wszystko po, to tylko marna iluzja - fatamorgana naszych pragnień, tworzona przez nasz mózg. Byłam na tyle naiwna, że uwierzyłam, że już nic więcej mnie w życiu nie spotka. Żaden człowiek, któremu jestem pisana, miał już nie stanąć na mojej drodze i nie poruszyć tego co ukryłam na dnie swojej duszy. A było to silne uczucie, takie nad którym nie panowałam. To był mój własny, wewnętrzny pogrzeb. Nie bez powodu mówi się, że pierwszą miłość pamięta się najdłużej. Byłam pewna, że miałam już swój czas i on przeminął. Stworzyłam więc iluzję moich marzeń, a uczucia schowałam głęboko w sobie. A potem pojawiłeś się Ty i jednym spojrzeniem zburzyłeś cały fałszywy świat jakim się otoczyłam. Jeśli nie jesteś pierwszą miłością mojego życia - a nie jesteś - to powiem ci coś ważnego. Powiem to dosadniej. Bądź ostatnią miłością mojego życia.
— Alisa Ana
Reposted fromMsChocolate MsChocolate vianieobecnosc nieobecnosc

June 10 2018

8913 58ab
5414 d926 500
Reposted fromimradioactive imradioactive via28mm 28mm
Śniło mi się, że poznałem Cię wcześniej.
Reposted fromPoranny Poranny
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl